BUDŻET,  FINANSE

BUDŻET – JAK ZACZĄĆ I WYTRWAĆ CZ.3

W poprzednich wpisach z serii BUDŻET JAK ZACZĄĆ I WYTRWAĆ zajmowałyśmy się kolejno:

  1. Określeniem swoich przychodów
  2. Podliczeniem podstawowych wydatków dotyczących utrzymania domu
  3. Określeniem kwoty wydawanej na żywność i chemię gospodarczą
  4. Określeniem kwoty wydawanej regularnie na inne niezbędne opłaty jak np. lekarstwa, polisa czy OC

Wykonując powyższe kroki wiesz już ile pieniędzy zostaje Ci do dyspozycji na inne cele. Być może po tych obowiązkowych opłatach zostało Ci 500, 1000 a może 2000 zł lub więcej. Jeżeli w Twoim przypadku ta kwota jest niska, tym bardziej nie powinnaś zasłaniać się wymówką że nie masz z  czego oszczędzać. To znak, że natychmiast musisz popracować nad zmianą swojej sytuacji i zaoszczędzić pewną sumę pieniędzy. Potrzebujesz zwiększyć źródło swojego dochodu zanim spotka Cię jakieś przykre losowe zdarzenie, które będzie wymagało od Ciebie większej ilości pieniędzy. Może to być np. poważna awaria samochodu, który jest Twoim jedynym środkiem lokomocji do pracy (nie wszędzie da się dojechać komunikacją publiczną) lub popsuta lodówka w środku lata.

Takie sytuacje kończą się w najlepszym wypadku długo spłacaną pożyczką u rodziny lub przyjaciół, dużo częściej jest to jednak szybka pożyczka z wysokim oprocentowaniem, która na dłuższą metę bardzo pogorszy Twoją sytuację.

Kiedyś miałam z mężem kilkunastoletni samochód, którego najdroższa jednorazowa naprawa kosztowała nas prawie 3 tys. zł. Wtedy kwota ta przewyższała wysokość jednej z naszych pensji. Nie mieliśmy wtedy żadnego budżetu, żyliśmy dość nieświadomie, a jedyne pieniądze które odkładaliśmy były przeznaczone na wakacyjny wyjazd. W tamtej sytuacji uzbieraną na wakacje kwotę przeznaczyliśmy na naprawę, drugą część pożyczyliśmy od rodziców. Dług oddaliśmy zaraz po wypłacie, wiedząc że najbliższy miesiąc będzie dość skromny. Niestety nie minęło nawet kilka tygodni kiedy samochód znowu się popsuł i wymagał kolejnej kosztownej naprawy. Jedno z nas pracowało w miejscu, gdzie nie było możliwości dojechać komunikacją miejską więc znowu musieliśmy pożyczyć pieniądze żeby auto jak najszybciej nadawało się do jazdy…

Najważniejsze subkonto jakie powinnaś stworzyć i odkładać na nie część pieniędzy powinno ochronić Cię przed takimi właśnie wydarzeniami. Tak dochodzimy do kolejnego kroku:

5. ZAŁÓŻ KONTO NA NAGŁE I NIEPRZEWIDZIANE WYDATKI (NNW)

Umówmy się, że nie są to wydatki na ubrania w promocji, na weekendowy wyjazd z przyjaciółkami ani na prezenty dla bliskich na święta. Nagłe i nieprzewidziane wydatki, są związane z Twoim podstawowym utrzymaniem lub zdrowiem (np. pilna prywatna wizyta u lekarza specjalisty), są to koszty które musisz ponieść żeby móc normalnie funkcjonować. Kwota jaka tam się powinna znaleźć to trochę indywidualna sprawa. Dla mnie to jest bufor rzędu ok. 2000 zł. Powinien starczyć na jakąś nieprzewidzianą naprawę, zakup nowej pralki czy wizyty lekarskie. Nie zakładam tutaj wersji pesymistycznej, że nagle wszystko posypie się jak domek z kart.

NNW to Twoje pierwsze konto celowe, gdzie powinnaś lokować większość swoich pieniędzy, które zostają Ci po opłaceniu wszystkich niezbędnych miesięcznych wydatków.

Jeżeli zostaje Ci np. 500 zł, a nie masz żadnych oszczędności, to nie mniej niż połowę tej kwoty sugeruję przeznaczać na ten właśnie cel. Jeżeli masz już jakąś sumę na tzw. czarną godzinę, zadedykuj jej specjalne subkonto i przez kolejne miesiące regularnie wpłacaj tam środki do momentu kiedy osiągniesz kwotę, która będzie miała za zadanie poratować Cię w tego typu sytuacjach.
Zbudowanie solidnego NNW to jedno z trudniejszych zadań, jeżeli nie masz zaoszczędzonych żadnych pieniędzy i nie zarabiasz wiele. Odłożenie takiej sumy prawdopodobnie zajmie Ci kilka miesięcy, może nawet ponad rok, a w międzyczasie mogą zdarzyć się sytuacje kiedy będziesz zmuszona skorzystać z tych środków i zacząć oszczędzanie od nowa. Pamiętaj wtedy aby się nie zniechęcać tylko docenić to, że dysponowałaś pieniędzmi, które pomogły Ci rozwiązać nagły problem, pieniędzmi o których wcześniej mogłabyś tylko pomarzyć!

Czy masz już może swoje „NNW”?
A może miałaś sytuację, w której musiałaś pożyczać pieniądze? Jestem ciekawa jak sobie wtedy poradziłaś?

SKOMENTUJ

Twój adres email nie zostanie opublikowany.