FINANSE,  INNE

WAKACJE NAD MORZEM W POLSCE CZY ZA GRANICĄ? CO SIĘ BARDZIEJ OPŁACA?

Co się bardziej opłaca? Dla mnie to trochę jak dyskusja o tym czy coś jest smaczne czy nie lub czy kolor zielony jest ładniejszy od niebieskiego. Wszystko zależy od osoby i jej preferencji. Jednak w związku z tym, że tegoroczne wakacje spędziłam zarówno w Rewalu jak i na greckiej wyspie Rodos, postanowiłam przybliżyć Ci wady i zalety letniego wypoczynku w każdym z tych miejsc. Czy warto wierzyć paragonom grozy i czy nad Bałtykiem faktycznie jest drożyzna? Zapraszam do lektury 😉

ILE KOSZTUJE RYBA NAD MORZEM?

Ryby jedliśmy w restauracji z widokiem na morze, a serwowane porcje były naprawdę duże. Uważam, że ich ceny nie odbiegają od normy, biorąc pod uwagę rodzaj, umiejscowienie lokalu oraz fakt, że posiłki nie były podawane na plastikowych lub papierowych tackach. Na pewno można taniej! 😉

  • REWAL
  • flądra bałtycka 180 g z frytkami i warzywami 36 zł
  • karmazyn (cały) z pieca z surówką i frytkami 47 zł
  • łosoś 180 g z frytkami i warzywami 51 zł
  • dorsz z ziemniakami i surówką 42 zł

Średnie ceny innych potraw:

  • spaghetti carbonara/ bolognese 34 zł
  • kotlet schabowy z ziemniakami i surówką 36 zł
  • sałatka z grillowanym kurczakiem 38 zł
  • zupa pomidorowa/ rosół 15 zł
  • pizza 26-29 zł
  • cheesburger 24 zł
  • cappucino 9 zł
  • espresso 8 zł
  • kawa mrożona 14 zł
  • piwo 9 zł
  • gofr z bitą śmietaną i owocami 18 zł
  • duże lody amerykańskie 9 zł
  • RODOS
  • łosoś 180 g z frytkami i sałatką 14 euro, ok. 64 zł
  • miecznik z frytkami i surówką 12,5 euro, ok. 57 zł
  • dorsz z frytkami i surówką 10,5 euro, ok. 48 zł
  • galeus 9,90 euro, ok. 45 zł

Średnie ceny innych potraw:

  • spaghetti carbonara/ bolognese 8,50 euro, ok. 39 zł
  • kotlet schabowy z ziemniakami i surówką 10,50 euro, ok. 48 zł
  • sałatka z grillowanym kurczakiem 8,90 euro, ok. 41 zł
  • zupa dnia 4,50 euro, ok. 21 zł
  • pizza 8,90-10 euro, ok. 41-46 zł
  • cheesburger 3,50 euro, ok. 16 zł
  • cappucino 2,50 euro, ok 11 zł
  • espresso 2 euro, ok 9 zł
  • kawa mrożona 2 euro, ok 9 zł
  • piwo 2 euro, ok 9 zł
  • deser lodowy 6 euro, ok 27 zł
  • kawałek ciasta 5 euro, ok 23 zł

Ceny potraw na Rodos przeliczyłam po średnim kursie euro(4,57 zł) z dnia 14.08.2021r. Tradycyjne greckie potrawy jak np. mousaka czy souvlaki to koszt w granicach 9-12 euro. Żywność w sklepach jest droższa niż w Polsce, możesz o tym więcej przeczytać w moim innym wpisie: ceny żywności w Grecji

To jednak wcale nie oznacza, że na jedzenie za granicą trzeba wydać fortunę. Wakacyjne oferty biur podróży zawierające w cenie: nocleg, przelot, transfer autokarem do hotelu i pełne wyżywienie (all inclusive) zaczynają się już od 1400 zł/tydzień za osobę dorosłą w szczycie sezonu (200 zł! dziennie).

POGODA

W Polsce skrajnie niepewna. Z większymi szansami na zachmurzenie i opady niż na bezchmurne niebo. Szczęśliwcy trafiający w okienko pogodowe muszą się jeszcze liczyć z możliwym wykwitem szkodliwych sinic, które skutecznie uniemożliwią im kąpiel w morzu. Dla mnie było za zimno i zbyt wietrznie. Do morza weszłam raz, a czas na plaży spędziłam ubrana przeważnie w długie spodnie i sweter (końcówka lipca). Jeśli nie jesteś typem plażowiczki, wolisz spacerować i zwiedzać, na pewno będziesz zadowolona.

Latem w Grecji niemal zawsze jest bezchmurnie i słonecznie, a temperatury oscylują w granicach 32 stopni. Naprawdę rzadko zdarzają się tu gwałtowne ulewy, po których zaledwie godzinę później nie ma już żadnego śladu. To zdecydowanie dobry kierunek jeśli marzysz o pięknej wakacyjnej opaleniźnie i kąpielach w morzu. Jeśli nie przepadasz za wysokimi temperaturami, zarezerwuj pobyt w maju, pierwszej połowie czerwca lub września.  

PLAŻA

W Polsce wciąż królują parawany, więc o ile wcześnie rano nie zajmiemy sobie miejsca nad samym brzegiem, to o malowniczy widok na morze będzie naprawdę trudno. Zaczynają pojawiać się wypożyczalnie leżaków, które na razie cieszą się umiarkowanym zainteresowaniem. Koszt wypożyczenia 1 leżaka wynosi 20 zł za 8 godzin użytkowania. Za skorzystanie z toalet znajdujących się przy plaży każdorazowo zapłacimy 3 zł. Na rewalskiej plaży stopy przyjemnie zapadają się w piasek i choć jest ona dość szeroka, to przez obszernie rozbijane parawany, i tak wydaje się być bardzo zatłoczona. Oczywiście, nie może też zabraknąć przekrzykujących się sprzedawców kukurydzy, popcornu, sałatek owocowych i naleśników.

W Grecji nie używa się parawanów, a koszt wypożyczenia dwóch leżaków z parasolem wynosi 10 euro. Można z nich korzystać od samego rana aż do zmierzchu, ponieważ nie są chowane na noc. Ogólnodostępne toalety to proste budki z umywalkami, za które nie trzeba nic płacić. Na plaży można spotkać głównie sprzedawców bransoletek, kapeluszy i usług masażu. Przed wyjazdem na pewno warto sprawdzić jaki rodzaj plaży jest w miejscu, w które się wybieramy (kamienista, żwirowa czy piaszczysta). W przypadku plaż kamienistych zaleca się używać butów do wody, aby uchronić się przed możliwym ukłuciem jeżowców, które mogą tam występować. Trudniej też będzie o rozrywkę dla dziecka, które nie będzie mogło używać swoich foremek ani budować okazałych zamków z piasku😉

CZAS DOJAZDU

Mieszkamy na śląsku i w naszym przypadku dojazd do wybranego miejsca docelowego w Grecji trwa ok. 7 godzin (przyjazd na lotnisko Pyrzowice z odpowiednim zapasem czasowym przed odprawą, ok. 2,5 godzinny lot, odbiór bagaży i transfer do hotelu). Podróż nad polskie morze zajęła nam odpowiednio 7 i 9h (gdy wracaliśmy ruch na drogach był znacznie większy) i kosztowała nas ok. 740 zł (paliwo + opłaty za autostrady). Dla mieszkańców północnej i centralnej Polski, dojazd nad Bałtyk z pewnością jest znacznie szybszy i tańszy, co przeważa na jego korzyść.

BARIERA JĘZYKOWA

Jednym z powodów, przez który wiele osób wciąż rezygnuje z wyjazdu poza Polskę jest bariera językowa. Jednak często strach ma tylko wielkie oczy. W przypadku wczasów organizowanych przez biuro turystyczne, nie należy się zbytnio martwić o przebieg podróży. Po wylądowaniu na zagranicznym lotnisku, bez problemu zauważysz odpowiednio oznaczone stanowiska organizatorów, którzy sprawdzą adres Twojego zakwaterowania i dokładnie wskażą Ci do którego autokaru masz się udać. Na miejscu będzie Ci także przysługiwać opieka rezydenta, który w razie jakiś problemów, np. zdrowotnych, zorganizuje Ci niezbędna pomoc medyczną. W przypadku zakwaterowania z zapewnionym wyżywieniem, potrzeba komunikacji w języku obcym jest wręcz ograniczona do zera/minimum. Uważam, że znajomość podstawowych angielskich słów i zwrotów grzecznościowych, w zupełności wystarczy aby bezstresowo spędzić swój urlop za granicą.

CO SIĘ BARDZIEJ OPŁACA?

Na wakacje zazwyczaj udaję się raz w roku. Dlatego, czy opłaca się jechać nad morze poza granice naszego kraju, nie rozpatruję tylko pod względem finansowym lecz biorę pod uwagę całokształt takiego wypoczynku. Lubię całkowicie zmienić swoje otoczenie, podziwiać zupełnie inną niż na co dzień architekturę, roślinność, a także poznawać zupełnie nowe kultury i smaki. Jestem też typem osoby, która lubi korzystać z uroków lata i godzinami wypoczywać na plaży. Dlatego nawet jeśli wakacje w Polsce miałyby mnie kosztować mniej (choć nie uważam, żeby nad polskim wybrzeżem było tanio), to zdecydowanie wolę dopłacić różnicę i mieć pewność, że swojego urlopu nie spędzę w deszczowej aurze, w sposób za którym nie przepadam 😉 Jak widzisz, opłacalność wakacji nad Bałtykiem rozpatruję raczej pod względem tego jak ktoś lubi spędzać swój wolny czas.

Jestem ciekawa co sądzisz na ten temat!

Czy Tobie jeżdżenie nad polskie morze się opłaca?

Wolisz spędzać wakacje w kraju czy za granicą?
A może jesteś zwolenniczką gór?

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w komentarzach!

A jeśli Twoje wakacyjne plany nie doszły w tym roku do skutku z powodów finansowych, koniecznie przeczytaj też wpis o tym skąd wziąć pieniądze na wymarzone wakacje.

Znasz osoby, którym może przydać się ten post? 
Śmiało podziel się nim dalej!

Pomożesz mi w ten sposób docierać do większego grona osób i rozbudowywać kanał. Dziękuję! 

2 komentarze

  • Dominika

    Hej, również jestem ogromną zwolenniczką wakacji za granicą, ale tak jak piszesz, każdy patrzy przez swój pryzmat, mieszkam w Gdańsku więc Bałtyk mam na codzień 🙂 Szkoda, że ludzie ograniczają się do tego, co znają. A jestem pewna, że jak któs, kto teoretycznie jest zwolennikiem polskich wakacji, wyjedzie choć raz za granicę, z pewnością zmieni zdanie i co roku będzie chciał wybywac poza Polskę 🙂 Ważne, żeby się odważyć ten pierwszy raz. Ps. czekam na więcej postów! Wpadłam na Twój profil na instagramie i lubię czytać na trmat różnych metod oszczędzania itp. 🙂 Pozdrawiam!

    • Banknotka

      Hej Dominika!
      Coś w tym jest! Ja też odkąd raz wyjechałam nad inne morze, na nasze kręcę już noskiem 😉 mimo to zazdroszczę Ci sąsiedztwa Bałtyku 🙂 Dzięki za komentarz, mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej 🙂 pozdrawiam!

SKOMENTUJ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.